piątek, 28 listopada 2008

Egzotyczna Kuba

Po 14 godzinach lotu i jednym międzyladowaniu szczęśliwie wyladowalismy w Varadero. Z lotniska pojechaliśmy Viazul'em za ok 10 CUC do Havany po 1,5 godzinnej jezdzie dotarlismy do stolicy wyspy. Udaliśmy sie do pierwszego lepszego baru na małą kawkę i wykonalismy kilka telefonów żeby znaleźć nocleg na najbliższe dni. Nie było z tym większych problemów zakwaterowaliśmy się u kubańskiej rodziny płacąc ok. 8 CUC/os za nocleg + śniadanie. Po zrzuceniu wszystkich bagaży ruszyliśmy na podbój miasta. Maszerowalismy głównymi uliczkami przechodząc m.in

Last minute Kubaprzez Plaza de la Catedral, Plac de Armas... Na początku lekki szok, ludzie elegancko ubrani, usmiechnieci spacerujacy po ulicach wzdłuż ktorych ciagneły się pieknie odrestaurowane kamienice, sklepy, banki, kafejki, wytworne restauracje które przyciągały rzesze turystów. Ceny iscie europejskie piwo 3-5 CUC, Mojito 3-4 CUC obiad ok. 10-15 CUC. To wszystko zdecydowanie rozniło sie od tego co słyszelismy i czytaliśmy przed wyjazdy egzotyczne. Ale zeby nie bylo nie narzekalismy bylismy zachwyceni no i do tego ta piekna słoneczna iscie karaibska pogoda. Spragnieni ruszylismy na Mojito ale za to gdzie? do samej "La Bodeguita del Medio" gdzie podaja najlepsze Mojito na świecie! To właśnie tu w małych pomieszczeniach spowitych cudownym dymem najlepszych kubańskich cygar, każdy swój dzień od kawy i lektury codziennych gazet zaczynał Ernest Hemingway. Na ścianach pełno zdjęć pisarza jak i starej


wycieczki do Kuby Hawany oddajacych klimat miasta.

W srodku towarzystwo z całego świata! Przeciętni turyści z wycieczki do Kuby zorganizowanych wchodza na 2 minuty robia 10 zdjec i ruszaja dalej. Prawdziwi podróżnicy zasiadaja przy barze, zamawiaja Mojito i delektuja się cygarem! Przy pierwszym drinku przysiada sie do nas Edwin holender z Amsterdamu, który spedza na Kubie ok. 6-8 miesiecy kazdego roku zachwycony tutejszymi kobietami, klimatem i stylem życia. Opowiedział nam kilka ciekawych historii zwiazanych z Kuba i Hawana polecił nam miejsca o których przeciętny turysta nie ma pojecia a ktore są warte zobaczenia. Do rozmowy przyłączył sie Sergio postawny barman, symbol i żywa reklama "La Bodeguita...." wtrącił kilka ciekawostek o samej Havanie oraz zdradził nam tajniki przygotowania wybornego Mojito. Wieczorem pomimo scisku i malej powierzchni zaczeło sie kołysanie w coraz głosniejszych rytmach salsy. Na "parkiecie" brylował oczywiście Edwin ale w końcu facet ma doświadczenie. Drinki były coraz bardziej odczuwalne w naszych głowach do tego doszło zmęczenie podróż egzotyczna więc postanowiliśmy, że mamy dosyć na dzisiaj. Z żalem udaliśmy sie do naszych kwater.



Juz wkrótce dalszy ciąg moich przygód z wycieczki po Kubie i innych egzotycznych wycieczek